Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
środa, 28 listopada 2007

wybaczcie brak wpisow... ale przeprowadzka trwa

jutro podpisujemy kontrakt z nowymi landlordami, w nocy z czwartku na piatek wynosimy reszte, w tym komputery wiec jutro bede miala ostatnia stycznosc z netem wieczorem...

w poniedzialek mamy spotkanie z panem od kablowki i podpisanie umowy na nowy net a weekend bedzie wyjatkowo mozolny bo trzeba bedzie jakos sie odnalezc w nowym miejscu..

zdanie kluczy mamy w piatek wiec czwartek i piatek bedzie uplywal pod znakiem robienia na bostwo naszego mieszkania co by wlascieciel nie krecil nosem...

a juz niedlugo wyjazd do Polski....swieta

znow nie mam kupionych prezentow i bedzie wszystko na ostatnia chwile....

pozdrawiam WSZYSTKICH cieplutko

qoopka z krainy kartonow i workow.... :) 

 

niedziela, 25 listopada 2007

niedziela uplynela pod haslem kartonow, rozkrecania szafek itd...

jutro znowu do pracy wiec tak jakby ten weekend nie mial miejsca...

ale w ramach relaxu wyladowalam w kuchni oczywiscie i zrobilam szybkie fiku-miku :) :) :)

bez przepisu bo nie mialam czasu na szukanie w necie a ksiazki sa juz na nowym mieszkaniu

wiec wymyslalam na poczekaniu a efekt wyszedl lepszy niz z misternie opracowanych przepisow...

skladniki

ciastka digestive w czekoladzie rozdrobnione i wymieszane z roztopionym maslem

2 kubeczki po 250g serka ricotta

mleko na oko :)

budyn smietankowy

2 jaja

cukier waniliowy i cukier migdalowy

sok z polowy cytryny

polewa karmelowa

jak to u mnie bywa wszystko szybko i bez wysilku

ciastkami wylepiamy forme schladzamy

ser, jaja, mleko, budyn, sok z cytryny,cukier mieszamy wylewamy na ciastka pieczemy az masa serowa stezeje, polewamy polewa karmelowa ja kupilam karmel w puszce i rozprowadzilam odrobina mleka

i tyle

sernik wyszedl na prawde dobry aksamitny nie za slodki... chyba moj sposob na brak polskiego sera

 

 

 

 

sobota, 24 listopada 2007

nasze mieszkanie przypomina pole bitwy... polowa juz wywieziona ... 

zmeczeni jestesmy ale fajnie jest...praca fizyczna daje takie zdrowe zmeczenie o wiele lepsze niz zmecznie psychiczne....

w ramach pozbycia sie ostatkow z lodowki zuzylam ciasto francuskie...znalazlam jeszcze smietane jaja karmel w puszce i wisnie w sloiku...

najpierw podpieklam ciasto, wymieszalam smietane z karmelem i jednym jajkiem wylalam na ciasto wysypalam odcedzonymi wisniami  i przykrylam reszta ciasta

wyszlo super ! 

a wygladalo tak....

dopoki moje 4 litery nie usiada na dywanie w nowym M nie uwierze......ale juz blizej niz dalej

oczywiscie to nie moje wlasne M ale wynajete...mimo wszystko wytesknione, bo okolicznosci czasu i przestrzeniu minionego roku dostarczyly mi tylu wrazen, tu gdzie mieszkam ,ze marzylismy o ewakuacji...

tak oto zaczynamy pakowanie

mieszkanie jest w lekkiej rozsypce ale czuje przyjemne podekscytowaniem bo nie wiem czy wiecie

qoopka uwielbia zmiany we wnetrzach

jeszcze w Polsce majac duzy ...baaaardzo duzy pokoj do dyspozycji urzadzalam zmiany dekoracji i umeblowania przynajmniej raz w miesiacu tak juz mam...

z natury jestem balaganiara, ale kocham sprzatac wiem wiem troche sie to wyklucza ale jest jak najbardziej prawdziwe w moim przypadku..

ukladanie wszystkiego przynosi mi oczyszczenie,,,wylaczam sie i skupiam nie na wszystkich problemach swiata ale na tym czy koszulki leza w ladnym rzadku

naj naj najbardziej kocham sprzatac lazienki, ukladam kremy,mleczka balsamy czasem tematycznie w rownych odstepach ( hmmm czy to jest normalne czy juz nie ? :) )  poleruje krany, lustra ukladam rozne pierdolki ,zeby na drugi dzien i tak wszystko wprowadzic w termin artystycznego nieladu...

jedyne co burzy moja radosc na temat mojej przyszlej lazienki to angielska rzeczywistosc czyli DWA KRANY,ktore wpisuje na dluga liste wyspowych absurdow....

 

czwartek, 22 listopada 2007

ostatnio tak powiem szczerze,ze tez mnie jakos taka jesienna chandra chwycila...nic nie idzie jak powinno...

mielismy dzis dostac klucze do nowego domu,zeby sie spokojnie przeprowadzic do konca miesiaca ,ale wszystko sie przesunelo...i bedziemy miec jeden dzien na wszystko.... w pracy poganiaja, niby wszystko ok ale czlowiek musi sie czasami skupic i poswiecic chwile na analize , bo inaczej nic nie wymysli... projekt ma przeciez wszystkie fazy od myslenia nad koncepcja tez... ale jak to zwykle bywa realia sa inne... i najlepiej jakbym rzucala projektami jak z rekawa... powiem szczerze,ze odechcialo mi sie robic certyfikaty RIBA na angielskiego architekta jesli moje,zycie ma wygladac tak jak moich kolegow, ktorzy przychodza do pracy na 8 wychodzo o 19 i jeszcze cos tam w domu dlubia, w weekend pracuja i snia im sie terminy po nocach czyli praca 24h to ja dziekuje ..... a gdzie zycie prywatne? sport , hobby a przede wszystkim RODZINA I PRZYJACIELE????

zycie nie kreci sie dookola pieniadza?? czasami mysle,ze sie pomylilam..trzeba bylo wybrac jakis bardziej normalny zawod... szczesciarze Ci, ktorzy robia to co kochaja i przynosi im to satysfakcje a po drodze i pieniadze....

poniedziałek, 19 listopada 2007

uwielbiam ryz.... na mleku z bananami lub jablkiem i cynamonem,wanilia i kleksem malinowej konfitury.... pomaga mi sie wyciszyc po zabieganym dniu....

niedziela, 18 listopada 2007

spelniam prosbe Niopka na czekoladowy wpis

przepis ( inspirowany przepisem z Kwestii Smaku-link w zakladkach)

200ml smietanki

100g gorzkiej czekolady

5 lyzek brazowego cukru

2 lyzki masla

kilka ciastek suchych

to obtoczenia : wiorki, kakao, pistacje... co kto lubi

czekolade rozpuscic w kapieli wodnej smietanke ubic z cukrem zagotowac,

dodac czekolade ostudzic.dodac pokruszone ciastka, wymieszac schlodzic w lodowce.

wyjac mase formowac kulki obtoczyc w "panierkach"

trufle wyszly mocno czekoladowe, aksamitne i delikatne... ja nie jestem az taka fanatyczka czekolady ale musze przyznac,ze wyszly super

POLECAM! 

 

 

 

piątek, 16 listopada 2007

moja ulubiona pora ....piatek wieczor....musze odreagowac caly ten tydzien, ktory obfitowal w emocje niekoniecznie pozytywne wiec pora na ... kapiel w pianie, muzyke, film :)

ogladal ktos z Was "Pod sloncem toskanii" ? ja dzis obejrze drugi raz...

fajny film ,taki cieply na jesienne wieczory :) no i nawet chwilowo mowia w nim po polsku :)))

jest to film o tym ,ze czasami zdarzaja sie w zyciu czlowieka chwile,ktore wydaja sie kompletnie beznadziejne...

po czasie dopiero okazuje sie,ze sa one wstepem do czegos dobrego

i nigdy nie wolno tracic nadziei i optymizmu chociaz czasami na prawde jest ciezko...piekne zdjecia , az czulam zapach Wloch... smak lodow,oliwek i espresso...

koloroterapia:

 

środa, 14 listopada 2007

do rogalikow uzylam tylko pol puszki masy makowej i trzeba bylo wymyslic sposob na utylizacje drugiej polowy zeby nie skonczyla z kozuchem w smietniku....

nie chcialo mi sie bawic w drozdze itd... wiec zeby nie byl to standardowy makowiec wymyslilam,ze przeloze biszkopt makiem i tak tez uczynilam

pierwszy lepszy przepis na biszkopt i po kilku ruchach mikserem ciasto roslo w piekarniku, a ja do rondla wrzucilam mase makowa podlalam ja mlekiem i wsypalam duzy budyn waniliowy powstala gesta i delikatna masa makowa pachnaca wanilia

gotowe przelozone ciasto polalam czekolada i porozrzucalam kropelki bialej czekolady...

wyszlo pyyysznie.. a przede wszystkim malo roboty :)

 

 

niedziela, 11 listopada 2007

wiem,ze powinno byc cos o orzechach z racji orzechowego weekendu

ale u mnie bedzie o maku, a to ze wzgledu na odnaleziona puszke masy makowej, na ktorej data przydatnosci do spozycia wskazywala,ze to juz najwyzszy czas :)

zmodyfikowalam przepis na rogaliki nadziewajac je makiem wlasnie...

kolejny super latwy i szybki przepis na slodkosc, ktora znika z predkoscia swiatla szczegolnie gdy w domu mam takiego lasucha jak moj P.

przepis:

2 szkl maki

200g margaryny

opakowanie serka np Danio waniliowy, ja uzylam mascarpone z Tesco

pol lyzeczki proszku do pieczenia

wszystko zagniatamy, schladzamy, walkujemy formujac okrag

dzielimy go na trojkaty, farsz moze to byc masa makowa lub twarda marmolada kladziemy na najszersza czesc wycinka kola i rolujemy tworzac rogalik, po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem MNIAM ! :)

 

 

 
1 , 2