Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
piątek, 19 grudnia 2008

pewnie juz nie zdaze nic skrobnac przed swietami... bo juz pakowania nastal czas... wiec wszystkim Czytaczom :) zycze

Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
by kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
by sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość.....do zobaczenia w Nowym Roku oby byl lepszy od poprzedniego :)

niedziela, 14 grudnia 2008

oj zblizaja sie swieta

u nas troche szybciej ubieramy choinke,zeby sie nia nacieszyc zanim wyjedziemy na swieta do Polski...

wiec troszke swiatecznych fotek i pierniczki z przepisu  o tego znakomite :) polecam

 

 

 

 

 

 

sobota, 13 grudnia 2008

ostatnie chwile tego roku na wyspie...

szykuje sie psychicznie do Swiat w Polsce... beda to pierwsze 100% swieta z mezem.... no i pierwsze swieta w trojke z malym kopiacym bablem ;) 

juz mam w glowie makowce, pierniki i serniki :) slodkie smaki specjalnie dla Malej :)

ona ksiazkowo reaguje podskokami na slodycze :)

choinke nasza ubralismy juz, dom ozdobiony...pierniki wilgotnieja w puszkach jutro zdobie ...

liste robie zeby niczego nie zapomniec przed wyjazdem...prezenty ( jestem w proszku oczywiscie :) kartki swiateczne... pranie i prasowanie wielkiej piramidy ...

mam tendencje do kolekcjonowania wypranych ciuchow i jak juz sie uzbiera sterta,ktora sie nie trzyma pionu o wlasnych silach to oznacza,ze czas na wieczor filmowy decha do prasowania zelazko i ja :)

maz jest od  prania w naszym domu... ma cala ulozona teorie co do dzialania pralek kolejnosci proszku itd...

jeszcze nie spotkalam angielskiej pralki a mielismy juz do czynienia z okolo 5,zeby braly odpowiednio duzo wody...i jak wlewa sie plyn do plukania od razu go polyka ;/

piora na sucho ;/ co doprowadza mojego meza do furii stoi potem biedak przy tej pralce i obdarowuje ja wszystkimi epitatami jakie mu do glowy przyjda...

potem uzupelnia wode wiec kazde pranie w pralce nastepuje pod jego nadzorem

ja do tego cierpliwosci nie mam...a jego pranie zawsze dziwnym trafem jest bardziej miekkie i pachnace od mojego

wiec podzial jest sprawiedliwy on tanczy z pralka a ja z zelazkiem.....

postaram sie wkrotce uraczyc Was fotkami :)bardziej Xmasowymi :) a teraz idziemy z Mala spac ...

 

 

czwartek, 04 grudnia 2008

perspektywa kobiety,ktora pierwszy raz jest w ciazy to doznanie iscie kosmiczne, wiem ze moze brzmi to gornolotnie ale tak jest w moim przypadku...

pamietam kazda chwile

drzenie rak przy robieniu testu... potem niedowierzanie,ze to sie dzieje na prawde, obserwacja brzucha tak jakbym miala byc wielka juz od pierwszego tygodnia ciazy

i lek jak to teraz bedzie, ze to juz prawdziwe zycie jest..odpowiedzialnosc za malego czlowieka jego cialo i jego dusze...

i strach czy wszystko  w porzadku, czy male rosnie tak jak trzeba ...czy ma 2 nozki 2 raczki ....

potem frustracja, ze tu mi przybywa i tam hormony sobie skacza i mi sie wydaje,ze jestem najbrzydsza ciezarowka pod sloncem...i wszystkie zle humory...wszystko peka w ten dzien...

 jak z sercem na dloni wyczekiwane usg czekajac co pokaze telebim :) czy wszystko w porzadku...

i leze na tej kozetce rozklejona kompletnie widze to moje male dziecie jak zakrywa sobie lapka twarz i potem kopie elegancko do monitora....i obserwuje male serduszko jak pika pod moim sercem... moge prawie policzyc wszystkie paluszki....

malenstwo stwierdzilo,ze nie bedzie trzymac Starszych :) w niepewnosci i pokaze nam co tam skrywa miedzy nozkami.... i mama sie nie myli...kobieca intuicja istnieje

teraz po stokroc czuje ta niesamowita wiez z moja...nasza.... coreczka

 

 

 

 

środa, 03 grudnia 2008

dziewczynka :)))) wiecej detali jutro :))))

cieszymy sie...niesamowicie....