Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
piątek, 30 maja 2008

kto slubowal to wie...ostatnie tygodnie to istne szalenstwo...

przede wszystkim to co w glowie siedzi, kotlujace sie mysli... takie zawieszki a moze takie... posadzic ciocie Jadzie kolo Zdzisia ....pytam sie jeno czy pogode mozna zamowic ??? bo jak bedzie lalo to sie pochlastam ....mimo,ze w maju tyle zrobilismy i zalatwilismy lista rzeczy do zrobienia ciagle wyglada imponujaco.... jak teraz czuje takie motyle to strach pomyslec co bedzie pozniej....

wiec wybaczcie,ze moje wpisy beda niesystematyczne i pewnie niezbyt skoordynowane :)

Wam tez bym chciala wiele mysli przekazac .... opowiedziec ...

na przyklad o tym ,ze na naszych osiedlowych rondach pasa sie kroliki skosili trawe i teraz widac ile ich jest jedziecie sobie autkiem i co??? i siedzi taki maly zuje sobie marchew

tak tak marchew:))) ludzie tu maja chyba wielkie serca a kroliki raj

maja swoj wybieg uslany glowkami salaty i marchewek ... zyc nie umierac....

no nic wracam na allegro wybierac zawieszki :) a wam wklejam ostatnie moje muffinki :)

przepis

  • pol szkl oleju
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g drobnego cukru (dałam mniej, około 120 g)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • około 120 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 150 g malin (dodałam mrożonych)

 dalej wiecie jak suche z suchym mokre z mokrym wymerdac i do pieca :) mniam

środa, 21 maja 2008

to sie nazywa speed ...mielismy tydzien na zalatwienie wszystkiego powiem szczerze, ze poszlo lepiej niz myslalam... 

1. urzedowe sprawy zalatwione przy czym okazalo sie,ze mam alergie na panie urzedniczki i nakrzyczalam na pania za biurkiem nie wiem czemu z reguly jestem lagodna ale jak widac baranki tez miewaja chwile slabosci... pani byla zywcem wzieta z czasow PRL razem ze zlotymi kolczykami ala polksiezyce i z banerem na czole pod tytulem znaczek skarbowy 84zl prosze zaplacic.... niby nie krzyczalam ale podobno bylam niemila i mialam podniesiony glos tak mi powiedzial P. i to tlumaczy jej dziwna mine...

2. obraczki wybrane

3. zaproszenia wybrane, zamowione mialy byc dzis a ich nie ma poczekam 2 dni i zrobie grande :D ta Anglia zrobila ze mnie jędze

4. butki kupione garnitury i inne spinki pana mlodego wybrane ,kiecka dalej mi sie podoba szyje sie...

5. 2 miesiace silowni poszly na marne po tygodniu w kraju, bo nie moge powiedziec 'nie' szynce, paczkom i pomidorom o smaku pomidorow.....

dlugo by jeszcze pisac.... tak czy inaczej zaczynam prace zaoczna czyli probowanie koordynowania wszystkiego z odleglosci 1500km

oby nie stracic calej radochy, marze zeby w ten dzien po prostu dobrze sie bawic..... 

 

środa, 07 maja 2008

ostatnio tak sie cieszylam,ze wreszcie jestem on-line, ze o2 pokazalo mi swoje wielkie komercyjne 4 litery i zniknelam

potem cichaczem w pracy szukalam informacji czemu ZNOWU mam pecha

okazalo sie,ze nie ja jedna i jest nas wiecej anonimowych internetoholikow walczacych z o2

okazalo sie,ze to wina routera, ktory zapewne byl wyprodukowany w garazu w korei....

wiec pomknelismy do sklepu sklonni wydac pieniadze byleby sie podlaczyc

poniewaz 'niby'  mamy hiper dobre lacze adsl2+ znalezc modem nie bylo latwa sprawa

kupilismy jeden nie dzialal, pojechalismy oddac go po godzinie

poradzilismy sie angielskiego speca od netu jak slyszalam jego teorie to krew mi sie wzburzyla bo mowil to jeszcze wszechwiedzacym tonem

moj P prawie go wyciagnal zza lady szybkim ruchem jak Arni w Terminatorze

ale kupilismy a niech mu bedzie i znowu ZLE aaaa!

za 3 razem zaufalismy tylko i wylacznie naszej wiedzy i udalo sie

teraz wreszcie wracam do zycia wirtualnego... az do piatku

bo w piatek ruszam do ojczyzny zalatwiac slubne sprawy

lista spraw moglaby dostac glowna role... w Neverending Story ( pamietacie Smoka? :)