Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
poniedziałek, 30 czerwca 2008

zrobilam pierwszy raz sushi.... wielkimi fanami nie jestesmy chyba....

ale oto foto reportaz :)

skladniki: ryz do sushi, vinegret do sushi , losos, ogorek, wasabi, nori, mata do sushi....

ryz gotowalam zgodnie z przepisem przeplukalam kilka razy, zagotowalam i gotowalam 10 minut potem ryz juz praktycznie bez wody odpoczywa 15 minut pod przykryciem.... potem mieszam vinegret 2 lyzeczki wymieszane z lyzeczka soli i cukru

na nori ukladam zimny ryz lososia i ogorek, zwilzam koniec nori chrzanowym wasabi i zwijamy w rulon kroimy ostrym nozem zwilzonym woda podajemy z sosem sojowym i marynowanym imbirem

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 24 czerwca 2008

tutaj traktuje sie ludzi jak przyglupow, ktorzy potrafia sie uszkodzic w kazdy najmniej logiczny nawet sposob... jak sie im mowi,ze mamy gniazdka elektryczne w lazienkach to sie zaraz pytaja czy wiele ludzi ginie!...

czasami mi jest trudno sie nie smiac...

potem jak wracam do kraju na wakacje i widze robotnikow na budowie, pracujacych jak w 40latku czyli w kaloszach i koszuli w krate od razu mysle,ze tutejszy kierownik budowy padlby trupem na sam widok i prawdopodobienstwo smiertelnych wypadkow....

tu robotnik musi miec

1. buty z metalowymi noskami

2. odblaskowa kamizelke w lecie, cala kurtke w zimie....

3. rekawiczki i wszystkie uziemienia , pasy bezpieczenstwa, odczytany regulamin bhp, wysluchana prelekcja na temat zagrozen......

4. kask :)

i to jest wlasnie przyczyna mojej notki , gdyz dzis sie dowiedzialam, ze angielskie kaski ( czyli np takie,ktore musze nosic jak jade na teren budowy) maja date przydatnosci do uzytkowania....wyryta na daszku..... i moj okazal sie przeterminowany :)))))))

................................................................

dawno nic nie wklejalam

musze przyznac ze zdziwieniem,ze miasto w ktorym obecnie rezyduje zaczyna mi sie podobac... hehe po 2 latach moze to dziwne ale dopiero zaczynam znajdowac rozne ciekawe zakatki i okazuje sie,ze mozna trafic w na prawde fajne miejsca wystarczy zboczyc czasem z trasy....

oto nasz niedzielna spinaczka taki mini Kasprowy Wierch

 

 

 

 

 

 

środa, 04 czerwca 2008
ciezki ostatnio mialam czas....

w pracy kociol chodzilam zla jak osa, rzucalam miesem po kazdym telefonie od firm startujacych w przetargu tak zeby rozjasnic Panstwu to zaprojektowalismy z kolega budynek o hucznej nazwie Performing Arts , czyli budynek w collegu gdzie sie tanczy,spiewa i recytuje maly amiteatr jest i czego dusza zapragnie jako ze firma ma specjalizuje sie w sektorze szkolnictwa i opieki medycznej na tapete leca wszystkie szkoly od zlobkow po uczelnie wyzsze z malymi przerwami na molochy szpitalne

i nie powiem, zebysmy dlubali tu w nosie i spijali kawke jestesmy tak zawaleni,ze czasami musimy sie "podzielic" praca z innym biurem naszej firmy

i tak z kolega mielismy wizje oj wielka.... niczym Jedi

przelalismy na papier a koledzy po fachu mieli zrobic rysunki techniczne i specyfikacje ( 1000stron bajdełej ) no i poszlo to na przetarg

z braku mozliwosci sklonowania wlasnych osob nie moglismy tego przewertowac wiec liczylismy,ze wszystko musi byc ok optymizm przede wszystkim

no i d.u.p.a nie ma tak latwo :)

okazalo sie,ze oni tez sie spieszyli no i co chwile mam uprzejmy telefon od kontraktora a niby czemu ten strop jest tak a nie tak ??? ale to chyba nie ten wymiar cegly, a te wzmocnienie w przeszkleniu na 1 pietrze jest stalowe czy moze jakies inne

aaaaaaa &^(&*^&%&%$^*!@#$% .....

tak moja uprzejma odpowiedz brzmi ! skad ja mam to wiedziec jak to nie ja to pisalam i mam z kapelusza wyciagac informacje czy ja mam na czole napis magic qoopka????

szef myslal,ze bedzie cacy i my sobie poradzimy z tymi pytaniami bo jak szef robil to prawie niebylo watpliwosci a tak robil ktos inny i teraz mamy sajgon....

szef widzial chyba wszystkie moje nabrzmiale zyly, i stwierdzil,ze wystarczy tej pary w biurze,ktora uchodzila moimi uszami i ...

kazal to od dzis robic mojemu koledze :) biurko obok :)

jak..... dobrze.... miec ...sasiada .... lalalala :))))))

 no ulzylo mi ide na kawe :)

jutro nie bede biadolic obiecuje ....