Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
poniedziałek, 30 lipca 2007
piątek, 27 lipca 2007

jestem zalana :)

jak widze krople deszczu to mnie mdli....

wielka woda poki co do nas jeszcze nie dotarla i mam nadzieje,ze nie dotrze

za to na brak wilgoci narzekac nie moge.

W ciagu 2 minut ( mimo udzialu parasola ) urocza angielska mzawka doprowadzila mnie do rozpaczy i zmusila do natychmiastowego zakupu spodni i skarpet :)

Anglicy nie ruszaja sie ze swoich wiktorianskich domkow bez odpowiedniego ekwipunku przeciwdeszczowego oczywiscie dopasowanego do gustu i upodoban wlasciciela i tak

parasole podstawowa bron wyspiarzy dziela sie ze wzgledu na wlascicieli:

dzieci : gustuja przede wszystkim w zwierzaczkowych modelach

 

paniusie businesswoman : model ze znaczkami znanych projektantow, badz angielska kratka burberry 

japonki chinki i inne skosnookie : wersja 'hello kitty' itp badz model typu 'przezroczysty grzybek' czyli ze wzgledu na zasieg i niski wzrost wlascicielek zakrywa je w 3/4 wciaz umozliwiajac poruszanie bez wzgledengo kontaktu z lampami i slupkami

 

panowie najnudniejsza forma bytu w tej kwestii skupia sie na klasyce typu duzy czarny, badz jesli jest to zapalony golfista lub tym podobny sztywniak preferuje wersje bardziej designerskie

 

 

 

i najlepsze na koniec :) pozostawiam bez komentarza :)

wtorek, 24 lipca 2007

jeszcze troche i odwiedze wszystkie instytucje na wyspie :)

dzis o godzinie 22 odwiedzilam komisariat policji poniewaz moj P. pozbyl sie telefonu w blizej nieokreslony sposob...

zeby dostac nowy model bo ten byl ubezpieczony nalezy pofatygowac sie do wyzszej instancji jaka jest tu POLICE ALMIGHTY ...i zalatwic numer referencyjny...

przezylam szok gdyz zalatwilam wszystko w 7 minut powiedzialam co i jak dalam swoje dane osobowe i dotalam dokument w tempie ekspresowym :D az moj Kochany zrobil oczy jak jaja sadzone i rzucil: " Jak to juz ?????????"

:D w Polsce mojej ukochanej ojczyznie zeby dostac swistek z numerem musialabym pokonac 10 panienek co akurat sa zajete bo piluja pazurki albo pija kawusie, potem dostalabym numerek i pokazano by mi szybke, za ktora kolejna urocza pani sprzedalby mi 6 znaczkow skarbowych potem chwila ( czyt.2h) oczekiwania aby uslyszec ze numer wraz z dokumentami wyslemy poczta :)

nie chce zapeszyc mam nadzieje, ze jutro z orangem pojdzie mi rownie gladko.

poki co I love british police --->

 

 

sobota, 21 lipca 2007

jak ja czekalam na ten weekend....

i sie doczekalam :)

ten tydzien byl jakis taki stresujacy, ciagle jakies durne rysunki do robienia, dzwonienie i ustalanie pierdol z wykonawcami niby sie wdrazam ale jest to dla mnie baardzo stresujace ....

jeszcze dzis rano bylam tak zmeczona, ze w drodze do pracy chcac sie podrapac w noge spuscilam druga z hamulca i nie moglam na niego trafic aaaaaaaaaaa! wpadlam w panike bo zblizalam sie do kolumny samochodow w ostatniej chwili trafilam ufff juz dawno nie bylo mi tak goraco C.I.A.P.A i tyle...

wracajac do przyjemniejszych rzeczy :) P.kupil mi dzis inne nowe koszyczki do lazienki mmmm :) bede sie rozkoszowac ukladaniem moich pedzelkow i mazidelek w lazience dla mnie to istny relax mycie lazienki to moje ulubione domowe zajecie :)

co do nastepnej przyjemnej rzeczy jaka jest jedzonko szczegolnie te niezdrowe i weglowodanowe moje ostatnie przyjemnosci :

a moze postarajmy sie nasladowac tubylcow :

jaka dzis pogoda pytacie ?

jaka ??????????????

do d--py !

a  w pracy wciaz mi nie wierza, ze u nas w PL jest aktualnie sahara 31' :)

moje angielskie okno :

 

piątek, 20 lipca 2007

tak sobie mysle, ze reklamy produktow spozywczych powinni pisac wygnancy na emigracji

nikt inny nie potrafi tak docenic smaku, konsystencji i aromatu potraw czy produktow, ktore rodacy w ojczyznie maja pod dostatkiem...

delektujesz sie po czym stwierdzasz, ze to przeszlosc

bo pudelko jest puste..

pamietam 1 zakupy w polskim sklepie chyba po 4 miesiacach pobytu byly to: mrozone pierogi z truskawkami, polski chleb pasztet i ogorki kiszone.... prawie lzy w oczach :)

a dzis delicje mniam :)
taka dzis smakowa dygresja :D MNIAM !

środa, 18 lipca 2007

wygralam w zdrapce 7 funciakow wiec zrobilam sobie frajde i kupilam polska gazete.....

jestem gazetowa maniaczka, gazet do czytania nie do ogladania... anglicy kochaja prase 'burdelowa' czyli kto z kim, ile razy, w jakiej pozycji i z jaka fryzura- kompletnie odmozdzone podejscie do zycia...ale u nich to w kazdej sferze zycia tak jest, od poltora roku probuje im wytlumaczyc, ze u nas lato to lato slonce i 30 stopni ale coz....dla nich to w PL lezy snieg bity rok, po ulicach chodza miski polarne i pingwiny pijemy wodke zeby nie zamarznac i jemy surowe ryby.Dzis np. uslyszalam od szefa, ze nazwa naszego kraju na to wskazuje bo zblizona POLAND- POLAR i co ? i rece opadaja...

ide czytac gazetke CHEERS!!!

pozdrawiam wszystkich polarnikow z Polski, szczegolnie ze akurat teraz to sie chyba dosyc mocno pocicie... :)

niedziela, 15 lipca 2007

tak wiem wiem zle ze mna :)

zanim przestane i zaczne wklejac propozycje super dietetycznych salatek typu 2 liscie na krzyz i kielki

jako nadworna muffinkomaniaczka wkleje ostatnie slodkosci co by ( mam nadzieje :)  spowodowac lekka ochote na slodkiego ogladajacych

KOMPANIAAA !!!!! SLINIAKI WLOZ !!! :)

 

6 lat temu.... poniekad zmuszona przez rodzonego brata ( zawsze mi to wypomina, ze nalezy mu sie extra bonus za to :), do sprobowania czym jest wynalazek pod tytulem "CHAT" przypadkiem w sieci wsrod milionow ludzi znalazlam go, a raczej On znalazl mnie...

i tak szczerze mowiac nie ma przypadkow.... tak mialo byc.... i mozna tylko podziekowac Szefowi na gorze, ze czlowiekowi moga sie zdarzyc rozne rzeczy, i ze trafia sie na ludzi w taki lub inny sposob,ze jest jak jest i mozna pracowac na to zeby bylo lepiej. Poki co mamy czas wiec spieszmy sie kochac ludzi bo to jest sens zycia.

 

piątek, 13 lipca 2007

*slodki sen

 

rozlega sie glosne CHLAST CHLAST !!!! a potem Karlik : light please !!

wybita kompletnie z rytmu wybudzona zapalam lampke i co widze ????

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

PAJAK :( ble.....

moga byc slimaki, komary, weze, wszystko tylko nie angielskie pajaki....

P.dokonal egzekucji pajaka rozmiaru XXL urzadzajacego sobie nocna przechadzke po jego lydce

na tym skonczyl sie zywot pajaka i moj sen tez...

byla 4 rano oczy mialam jak jaja sadzone...odechcialo mi sie wszystkiego, wszystko mnie gryzlo wszedzie widzialam kolonie pajakow

po pracy zrobilam zakrojona na szeroka skale czystke pokoju wyodkurzalam wszystko wszedzie najbardziej chorowity alergik moglby jesc z dywanu....

Niech mi tylko sprobuje jakas jego rodzina zrobic powtorke z rozrywki to obiecuje kupie zgrzewke raidu na owady biegajace, lep i kota O !

 

 

 
1 , 2