Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
środa, 26 sierpnia 2009

Qoopka...wspomina ten koncert wyjatkowo....

dzien przed wyjazdem w samochodzie jeszcze wtedy narzeczonego Qoopki poszla jakas guma i autko wypielo sie na nas uroczo.... wiec do Chorzowa jechalismy w trojke z bratem Qoopki w aucie marki seicento brat Qoopki to facet wysoki wiec tyl fiata byl dla niego niczym kurs jogi ..ale dalismy rade bo liczyl sie koncert...

przewegetowalismy grajace przed nimi supporty i doczekalismy sie....

bylo rewelacyjnie...tego rytmu ....poweru prozno szukac w sluchawkach....koncert to zupelnie inny wymiar...

czuje sie,ze wszyscy sa razem dla muzyki.... a swiatelka w czasie ballad....Tata Q nabawil sie siniakow od trzymania Qoopki na swoich barkach.... :))) ale czego nie robi sie zeby zaimponowac kobiecie :)

mamy wszystkie ich plyty.....

a ja uwielbiam szczegolnie koncert S&M z orkiestra .... pokazuje,ze sa jedyni w swoim rodzaju.... oto dowod :))

niedziela, 23 sierpnia 2009

niedziela uplynela pod haslem wycieczki..niedaleko gdyz Mala Q ma ostatnio szerokopropagowana niechec do fotelika...nadal preferuje pozycje pionowa typu zwiedzam swiat z rak rodzicow...przy 8kg skutkuje to nadwyrezeniem stawow...tudziez wyrobienia dodatkowych miesni rak, o ktorych nie mielismy pojecia...

rosnie nam dziecie wyjatkowo ciekawe swiata...zaczyna nawet tolerowac chuste przez ok 20min co juz jest znaczacym sukcesem...ale bynajmniej musi miec mozliwosc pelnej obserwacji otoczenia....pozycja na skulona poczwarke jest niemozliwa....okraszona donosnym krzykiem co skutecznie odstrasza mamusie od wykonywania tego typu manewrow...

milo tak wyjechac za miasto.... to my Dwie Qoopki nad woda :) od razu fajniej zaczyna sie tydzien...

 

 

 

 

czwartek, 20 sierpnia 2009

w ramach pokaz mi polke z cd a dowiem sie kim jestes...Qoopka zarzadza muzyczne srody...zeby nie bylo juz tylko o pieluchach...:)

Qoopka uwielbia przegladac plytoteki...

w naszym Qoopkowym domu mamy sporo plyt i to z bardzo rozna muzyka....jestesmy tez typem koncertowym i w ten desen pragniemy wychowac Mala Q, postaramy sie wyrobic jej dobry muzyczny gust :)))

jedyne co nie uswiadczy sie u nas to rapu, disco polo i pseudo muzyki typu plastik ala komercyjne radio....

odtad co srody bede prezentowac nasze ukochane zespoly i muzyke,ktora wypelnia nasz dom.....

zaczynamy od ...

PINK FLOYD....

najbardziej zaskakujacy dla nas fakt,ze do tej pory spotkalismy jedynie jednego czlowieka w UK, ktory lubi PF...

sami bylismy na 2 koncertach juz nie PF...ale Rogera Watersa...jeden w strugach deszczu w Warszawie... i jeden Ca Ira w Poznaniu,ktore bylo widowiskiem i Qoopka widziala Watersa z odleglosci 2m

zdecydowanie lepiej wyglada teraz niz jak byl mlody :)))

jak wino....

wiadomo,ze Pink Floyd nie jest zespolem dla mas....i byc moze potrzeba wsluchania sie dluzej,zeby docenic ich geniusz...

dla Was kawalej juz Watersa ale kawalka slynnego Another Brick in the Wall...

 

wtorek, 18 sierpnia 2009

ale jazda nie ??? :))))

 

sobota, 15 sierpnia 2009

do malej Qoopki mamy pewna instrukcje obslugi na czas wieczorno nocny...

jesli juz zapada w sen.... to spi z przerwami na jedzonko do rana.... jedyny bajer w tym,ze trzeba w odpowiednim momencie zdazyc z mlekobarem zanim sie wybudzi....

i jakis madry czlowiek (pewnie jakas zdesperowana mama ) wymyslil takie cus co sie zwie elektroniczna niania...

jest to machina wspaniala....jedna z naszych top10 wyposazenia niemowlaka..

ale zachcialo sie rodzicom Malej Q wypic kawke w nocy w kuchni...na dole... kiedy maluch blogo spi w sypialni na gorze...

no i Qoopka wlecze ta nasza nianie nazwana po domowemu " pikaczu"....zeby miec podsluch na mala...

kawke wypili na gore wrocili ale o pikaczu zapomnieli...

i tak blogo o 2 w nocy przysiedli przy komputerach kiedy do mega wyczulonych sensorow matki polki Qoopki dobiegl placz jej dzieciecia.... oj jak szybko matka biegnie do dziecka oj szybko....:)))

i stalo sie Mala Q po alarmie zwiazanym z brakiem matki tudziez jej mleko-kranu....oczy otworzyla szeeeroko i doszla do wniosku,ze widocznie juz jest rano i pora na zabawe...

poltorej godziny zeszlo glownie Tatusiowi bujanie maludy,zeby wprowadzic ja spowrotem na wlasciwy tor...

i tak sobie stali przy oknie gdzie tato do znudzenia kolysal a mala obserowowala niezmordowanie zabawki na parapecie.... w ciemnosciach...jak widac brak swiatla nie stanowi problemu niemowlaki widocznie w wersji standard sa wyposazone w  noktowizory... :)

 

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

no jestem jestem Kochani :) ktos tesknil???

duzo sie zmienilo oj duzo :)))

dzis na przyklad po kilku probach odkrylam jak przewracac sie z pleckow na bok...

ale nie jakos niezgrabnie turlajac sie tylko z klasa jak prawdziwa dama :)

jakby kto nie wiedzial to robi sie to tak :

prostujemy nozki nad glowe robimy 'swiece' po czym przenosimy ciezar na bok i tak z gracja przerwacamy sie na bok przy okazji obserwujac swoje skarpetki czy aby ladnie leza :)

to jesli chodzi o fitness ...

z innych zmian to umiem wydawac rewelacyjne dzwieki za pomoca ust robie tzw traktorek przy okazji zasliniajac wszystkich i wszystko :)

sciagam juz obrusy ze stolu chwytam lapkami co sie da i probuje obadac otworem gebowym :))

no bo wiecie wszystko ma niepotwarzalna teksture....swiat jest taaki ciekawy ... wiec nie warto lezec czy spac....

waze juz sporo ale nie bedziemy rozwijac tego tematu na diete przyjdzie jeszcze czas...

mama tylko nie nadaza z kupowaniem nowych kreacji :)

no i ciesze sie najbardziej z tego ,ze wreszcie mam odrobine bujniejsza czupryne bo juz mi sie fryza ala Sinead O'Connor znudzila...

nie przepadam za obcymi szczegolnie za nasza sasiadka....mila kobieta ale  to chyba ta wizja starosci mnie przeraza kobieta po 80-tce nachyla sie nad wozkiem i szok...ja kiedys tez sie tak pomarszcze ??? blagam nie stresujcie mnie!

poki co jestem jeszcze piekna i mloda :) no i skromna nie ma co ! :)))

to zmykam pa :) do nastepnego razu :)

Wasza Mala Qoopencja :)

 

 

środa, 05 sierpnia 2009

 

weszlysmy z Mala Qoopka w etap szybkich zmian... dopiero co sie wyklula a juz taki postep...

jako rasowa mama zachwycam sie wszystkim szczegolami...a wieczorami kiedy mala slodko pochrapuje z lozeczka wracaja do mnie wszystkie te momenty dnia...jej usmiechy...gaworzenia...momenty kiedy zamysla sie a wzrok skupia gdzies w przestrzeni...

kiedy probuje lapkami chwycic male wstazeczki w zabawce....kiedy z uwaga obserwuje swoje stopy w kapieli i jak wychlapuje cala zawartosc wanienki na podloge w lazience...

jak obserwuje jak jemy i sledzi wzrokiem widelec oblizujac sie...

jak robi ze sliny babelki :)

potrafi juz rechotac kiedy ja cos rozbawi i wyc z lezaczka kiedy na moment ja zostawie...

nie jest typem samozajmujacym sie... uwielbia nasza obecnosc, a widok naszych twarzy nagradza swoim usmiechem...

przepada sa zabawami typu samolot :) kiedy szybuje do gory pieknie prezy cialo :) Adam Malysz bylby pod wrazeniem... :)

chce te wszystkie momenty zapamietac bo pewnie ani sie obejrze a Mala Qoopka pojdzie do szkoly.... :)

 

niedziela, 02 sierpnia 2009

Mala Qoopka w przeciwienstwie do Mamusi, ktorej jej Mama musiala gotowac podwojna porcje jedzenie bo pierwsza zwykle szybko powracala na ten swiat ale nie ta strona co trzeba :))) nie ma tych problemow...

co nas bardzo cieszy...

jednak jak zobaczylam ten filmik, ktory ukazuje z czym zmierzyc sie musza rodzice czasem

to usmialam sie jak norka....:)))

i co mam sie sama smiac :))) ????

posmiejcie sie i wy :)

o TU-------->          MILK FOUNTAIN