Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
czwartek, 18 marca 2010

wczoraj zalala matke Q krew.... jak w KIll Billu tryskajaca struga pod cisnieniem na odleglosc kilometra.... a bylo to tak

poszla Matka z Mala Q do banku konto jej otworzyc takie oszczednosciowe

siadamy na fotelu Mala Q wdzieczy sie do pani,ktora dopiero co nazwala ja chlopczykiem gdyz miala na sobie jeansy ...a nie jakas rozowa kiece z teletubisiem

nic to...

siedzimy

Angielka stuka w klawisze...zadaje pytania co chwile ma problem z literowaniem i wola do pomocy kolezanke wyzsza ranga...

pani pyta matka odpowiada grzecznie...

a to rok urodzenia mamusi.... adres...itepe

trafia na haslo

zawod...

i tu zanim Matka zdazyla wydusic kim jest z zawodu pani wpisala  jej w rubryczke housewife

no i matka az sie nogami nakryla...

taaaaaaaaaaaaa bo wszystkie Polski w UK to kury domowe...albo sprzataczki .... no myslalam,ze paniusie wyjme zza lady i wywine ja razem z jej uniformem na lewa strone...

nie mam nic przeciwko ....bo sama sie chwilowo kurze domowo...ale takie uogolnienia doprowadzaja mnie do szalu...

zadna praca nie hanbi...

tylko trzeba ja wykonywac z godnoscia

ale wystarczy,ze jakis pismak rasista napisze w Metro ,ze Polacy w UK to tylko budowlancy, sprzataczki i kury domowe ( albo jak kiedys mozna bylo przeczytac, ze rowniez prostytutki)  to zaraz 80% Anglikow w to wierzy...

rece opadaja...

Matka Qoopka wycedzila przez zeby ,ze architekt

na co pancia zrobila oczy wielkie jak kola od wozu i stwierdzila,ze wwwwwwwwoow ciezki zawod...

ano ciezki...

jak i atmosfera jaka pozniej zapanowala

bo od matki to wialo juz takim chlodem,ze szyby w banku mozna bylo skrobac....

a mialo byl juz wiosennie....

 

 

 

środa, 17 marca 2010

11 miesiecy.....sama nie moge uwierzyc w to co pisze..jeszcze miesiac i bedziemy swietowac roczek...
w to jak mi dziecko uroslo przekonalam sie wczoraj kiedy wybralismy sie na zajecia dla dzieci 0-1
wiekszosc to byly niemowlaki lezace plasko a Qoopeczka jak torpeda zasuwala pomiedzy zabawkami, wstajaca trzymajaca sie maminej nogi...jako jedyna klaszczaca do piosenek spiewanych przez pania...
nastepnym razem matka musi wziac dziecko do bardziej dopasowanego wiekowo towarzystwa... zeby nie doprowadzic do uwstecznienia dzieciecia :)
czas plynie....niesamowicie...ani sie obejrze a bedzie mi prosic o kase na kino!
ciesze sie kazdym dniem....choc macierzynstwo to nie sielanka...i czasem czlowiek ma ochote zawiesic dziecia za uszy na sznurku w ogrodku a samemu isc w sina dal przed siebie....:)
wciaz czekamy na w pelni przespana noc...ale teraz przy wyspie zebow to juz kompletnie nierealne...ale co tam :))
wazne,ze jest z nami codziennie...ze smieje sie jak ja gonimy, karmi nas obslinionymi kawalkami chleba, gada  tym swoim qoopkowym jezykiem, gryzie i tuli sie...kazdy dzien jest odkryciem..


"Gdyby na wielkim swiecie zabraklo usmiechu dziecka, byloby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niz podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiezycowej - mimo wszystkich slonc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden maly usmiech rozwidnia zycie"

niedziela, 14 marca 2010

nareszcie...bo juz Matka Q myslala,ze ta zima nigdy sie nie skonczy, a ona dziala na baterie sloneczne...i bez slonca to kiepsko funkcjonuje...od razu nachodzi pytanie to co ona robi w UK??? krainy deszczu i mgly???

no coz...

zapomnijmy o tym chwilowo...na polce wazon zonkili...za oknem slonce w dzien i od razu jakos tak lepiej czlowiekowi..

a poweru matce potrzeba jak wody rybkom :) Mala Q po gornej jedynce kontunuuje zmagania zebowe objawiajace sie ladowaniem lapek do otworu gebowego po lokcie...marudzeniem i gryzieniem wszystkiego lacznie z matka...

oprocz tego mamy katar na tapecie...

trenujemy nowe umiejetnosci..

jak wchodzenie na czworakach po schodach, stawanie przy wszystkim co sie da przy asekuracji matki 24h

pokazywanie gdzie mis ma oko :))) i nabijanie kolek na badyl...

wyrzucanie wszystkiego z szafek i szuflad (asekruacja malych paluszkow przez matke 24h)

pelna kontemplacji obserwacja pralki w czasie jej dzialania

testowanie matki  i jej odpornosci na fochy...z cyklu pobecze a zobaczymy czy jest jakas reakcja..

naciskania wszystkiego co skutkuje widocznym efektem..np nagrywanie programow tv gdy po nacisnieciu guzika swieci sie dioda, wlaczanie lamp itp

proba nauczenia telefonu plywania w kubku z herbata.... pierwszej pomocy udzielal TataQ sluchawce...nie Malej Qoopce

a mama w ramach pobudek egoistyczno narcystycznych kupila Malej Q koszulke z napisem

I love mummy...bo dobra koszulka nie jest zla :))) jakis bonus dla mamusi musi byc no nie?

 

 

 

 

piątek, 05 marca 2010

Mala Qoopka dorobila sie 3 zeba.. tym samym matka wstapila do klubu zombie...moze spokojnie grac w Nocy Zywych Trupow....

jak sobie pomysli,ze bedzie jeszcze kontunuacja i to jeszcze nie koniec....to jak dojedziemy do finalu matka bedzie mogla grac w w/w filmie bez charakteryzacji...

ide spac! tzn probowac lapac strzepy snu :)

 

wtorek, 02 marca 2010

prosze Panstwa oto zaczynamy relacje z kibicowania Justynie K....przez Mala Q....

najpierw szykowanie stroju bojowego.... w koncu w takim momencie nie mozna wystepowac w sliniaku trzeba godnie wspierac nasza reprezentantke..

eee mama jak to szlo z tym suwakiem...??

teraz szybko trzeba znalezc wlasciwy program z relacja na zywo....Mamaaaaaa!!! to byla tvp czy tvn???

o jest jest widze ja!!!!

pelne skupienie.....cicho mi tam na sofie...nie gadac ! bo nie slysze komentatora!

dawaj Justyna daaaaaaawaaaj!

i jessssssssssssssssssssst !!!!!!!!!! mamy medal!!!!

 

co za emocjeeee !!

 

az sie lezka zakrecila.....

i kim byliby medalisci?? gdyby nie ich wierni kibice???

 

niedziela, 28 lutego 2010

wszyscy wiedza jak wazne jest dokarmianie ptaszkow zima...

Mala Qoopka jak widac ta wiedze wyssala z mlekiem matki....nie pozwoli, zeby zaden ptak nawet gumowy glodowal...zawsze mozna go poczestowac na przyklad swoim obiadem :)

wtorek, 23 lutego 2010

top 10 ulubionych zajec Malej Q

1. uciekanie z przebieraka...mama widzi jeno falujace blade posladki oddalajace sie w szybkim tempie :)
2. wyjmowanie wszystkich ubranek z dolnych szafek...matka uklada najpierw, dziecko wyrzuca tak,ze fruwaja po calym pokoju...matka uklada raz, drugi....potem konczy sie cierpliwosc..i wrzuca wszystko spowrotem,zeby sie szuflada zamknela
3. darcie w strzepy kazdej napotkanej gazety, chusteczki higieniczne w drobne okruszki...matka sie cieszy, ze panele sa...bo wydziobywanie bialych skrawkow i z dlugowlosowego dywanu byloby ciekawym doswiadczeniem
4. proba sciagania sobie rajstop nie zdejmujac spodni
5.wspinanie sie na co sie da, szczegolnie na matki nogi od tylu ..
6. testowanie zebow na rodzicach ...slady gleboko widoczne w realu i w psychice rodzicieli
7.wyciskanie jedzenia w raczkach i patrzenie jak wyplywa miedzy palcami
8.bawienie sie elektronicznym programatorem pralki
9.rzucanie butelka na odleglosc
10.odrywanie naklejek, cen z wszystkiego ... pieknie z gracja 1 paluszkiem

Panna Q na spacerze z Tata

sobota, 20 lutego 2010

jak zobaczylam u cudawianki przepis na muffiny ala paczki nie moglam sie oprzec...uwielbiamy paczki a jesli nie pieczone w oleju to juz tym bardziej zachecily do wyprobowania...bo wiadomo...muffiny maja jedna przewage...robi sie szybko..zmywania malo a smak....oj...najlepsze muffinki jakie jedlismy wyprobujcie koniecznie !

MUFFINKI ALA PąCZKI

skladniki suche:
300g maki
3/4 lyzeczki proszku do pieczenia
3/4 lyzeczki sody oczyszczajacej
120g cukru (dalam 80g ja zawsze tne ilosc cukru z przyzwyczajenia :)

skladniki mokre:
175ml maslanki (dalam 280ml)
80ml oleju
1 jajko
1 nakretka ekstratu waniliowego

ponadto:
ulubiony dzem do srodka muffinek ( u mnie malinowy)
100g masla + 1/2 szklanki cukru (najlepiej drobnego) + 1 lyzeczka cynamonu + pol opakowania cukru wanilinowego do posypki


skladniki suche wymieszac w jednej misce, mokre rozbeltac w drugiej, polaczyc mieszajac lyzka niezbyt starannie , przelozyc do formy do muffinek, nakladajac troche ciasta,kleks dzemu i reszte ciasta...piec 20-25 minut w 180 stopniach.
po upieczeniu wyjac z formy i ostudzic.
rozpuscic maslo , w miseczce wymieszac oba rodzaje cukrow i cynamon. smarowac pedzlem muffiny i obsypywac cynamonowa posypka.
podawac od razu.

 


środa, 17 lutego 2010

babcia Malej Qoopki zawsze powtarzala,ze dopiero po dzieciach widac uplywajacy czas...i tak jest...dopiero co mielismy malego ssajacego bobasa, potem lezakujacego malego skrzata a teraz to juz mamy urwisa o szerokim usmiechu raczkujacym, stajacym przy meblach wszelakich..rodzice dla bezpieczenstwa chetnie wsadzili by mala Qoopke  w kask i kombinezon ludzika Michelin :) zeby miec pewnosc,ze jest bezpieczna odkrywajac zakamarki domu...

jak sobie pomysle,ze za niedlugo bedzie rokodkad jest z nami...to az wierzyc sie nie chce..

zeby uczcic 10 miesiac fotka z jezyczkiem :)

niedziela, 14 lutego 2010

Qoopka nie przypomina sobie zeby cos kiedys wygrala..ale zawsze musi byc ten 1 raz :)...

taki pisak blogowy jak ona...raz po raz wrzuca swoje wypociny w eter to lubi jak wie,ze ktos je czyta a juz najbardziej lubi czytac komentarze...bo wtedy czuje,ze jest jakis odzew, to chyba naturalne....

dlatego rowniez na zaprzyjaznionych blogach stara sie komentowac i okazalo sie,ze Monika zrobila konkurs na najbardziej komentujacego czytacza :) u niej no i Qoopka wygrala :))

oczy musiala przetrzec ze zdzwienia a juz najbardziej ucieszyla sie kiedy nagroda dotarla w sobote...takie oo cudenka dla mnie i Malej Q

dzieki Moniko jeszcze raz ...a tu znajdziecie jej blog :)

a na walentynki Qoopka szybko wykombinowala deser, zeby jakos oslodzic dzisiejszy dzien...

w lodowce znalazla i wykombinowala

MUS Z BIALEJ CZEKOLADY Z MALINAMI

250g sera mascarpone

250ml kremowki

pol tabliczki bialej czekolady

2 szkl mrozonych malin

lyzeczka zelatyny rozpuszczonej  w cieplej wodzie

cukier waniliowy

pistacje

 

czekolade rozpuscila w kapieli wodnej dodajac odrobine smietanki, kremowke ubila, dodala ser i czekolade...zamrozone maliny wrzucila do blendera i zmiksowala z zelatyna i cukrem waniliowym , przelozyla do pucharkow i ozdobila pistacjami...

odrobina slodkiego szalenstwa :) do gorzkiej kawy idealna :)

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29