Zakładki:
Dzieciaczkowo
Hobby
Pomieszkuje u
Zagladam do kuchni
free counters
RSS
sobota, 13 lutego 2010

Tatus kontuzjowany przez 3 dni powraca do zdrowia ..a bylo to tak

mala Qoopka ciumkala kawalek slonego paluszka po czym jeps! zapodala Tatusiowi Q paluszek w oko ....

nastepnie bila sobie brawo :))

jako gratis usmiech popisowy o taki :

 

 

piątek, 12 lutego 2010

Mala Qoopka poki co woli mleko ewentualnie cebule badz cytryne :) ...za to qoopkowi rodzice uwielbiaja slodycze... od zawsze

na tlusty czwartek oponki z przepisu mojej mamy

1/2 kg maki, 1/2 szkl cukru,1/2 kg twarogu, 4 jaja, 2 opakowania cukru waniliowego,kostka masła lub margaryny, łyżeczka sodu oczyszczonej,łyżka octu, smalec lub olej do smażenia

Na stolnice wysypać mąkę dodać jajka utarte z cukrem, miękkie masło lub margaryne, zmielony twaróg,cukier waniliowy, sodę i ocet

zagnieść ciast tak aby dało się wałkować, wrazie koniecznosci dosypać mąki. rozwałkować placek na grubość 2 cm, szklanką wykrawać kółka  a kieliszkiem  małe dziurki

smażyć jak pączki w głębokim oleju, posypac cukrem pudrem

patent na odswiezenie paczkow jak i oponek jesli sa bez lukru oczywiscie wkladamy do delikatnie zwilzonej torebki papierowej i na chwile do nagrzanego piekarnika...po chwili znow smakuja jak dopiero co usmazone :)


poniedziałek, 08 lutego 2010


mala Qoopka idzie jak burza...a matka jakos na blogu niezbyt plodna....
a trzeba zapisac...zeby nie zapomniec

1. raczkuje na calego..gdyby do kolan przyczepic jej jakies wlochate szmatki moglaby polerowac panele tak,ze matka spokojnie moglaby sobie makijaz wykonac przegladajac sie w podlodze

2. staje na nozkach chwytajac sie czego sie da... troche sie jeszcze chwieje..ale uparcie wstaje,zeby co jakis czas pacnac na podloge przy niezlej amortyzacji ze strony pampersa
3. paluszkiem pokazuje wszystko co sie da lacznie z wkladaniem palca w oko swojej rodzicielki...
4. testuje swoje zebiszcza na czym popadnie rowniez na matce...
5. mowi "mama", "tata", "baba" " kicikici" (?) kota nie mamy :) i inne odglosy choc nie jest to jeszcze polaczone z   lokalizacja slowa w konkretnym obiekcie
6. ma fenomenalny chwyt pesetowy,ktory robil furore w rodzinie...kazdy paproch jest wziety chirurgicznie w dwa paluszki,
7. przerabiamy juz testowanie buntu i placzu,zeby wyprobowac matke i ojca... zwykle jak np, zabieraja chustki    nawilzajace,ktore mala Qoopka uparcie probuje ssac..chyba matka musi przezuc jedna taka chustke zeby wybadac co  to za smak tak kreci dziecko
8. zwiewa z przebieraka...zmiana pampersa wyglada jak operacja cyrkowa...
9. wstazki,kabelki rozpina miedzy lapkami i zaklada za glowe jak sztangista
10. ulubione zabawy: darcie gazet, zabawa tasma krawiecka, zdrapywanie naklejek ( tatus nauczyl :)), zabawa w chowanego z tata
a prezentuje sie tak :

 

wtorek, 02 lutego 2010

zacznijmy od poczatku...
lot do Polski godziny wieczorne....Matka Qoopka rozebrana przez celnikow...szeroki rozkrok wykrywacz metalu, niezadowolone niemowle w chuscie ...przeczesana torba na boku... rozebrana z butow , paskow itd probuje ubrac sie spowrotem 1 reka....wszyscy udaja,ze jest ok.
matka qoopka zgrzana jak rura od harley davidsona probuje zachowac dobry humor..
hala odlotow mala  Qoopka zarzadzila czas na bar mleczny....wiec gimnastyka,zeby znalezc dobre miejsce zeby nie "gorszyc" delikatnych anglikow....mission accomplished...
Matka Qoopka blogoslawi dzien kiedy wykupila priorytet w zaladunku na poklad...miejsce znalezione, z widokiem na pulchna angielke w szerokiej spodnicy golych nogach i wysokich kozakach...ktora caly lot masowala sie po swoich lysych kolanach :)))
2h lotu...Matka Qoopka dwojaca sie by zajac dziecko...gdy zapas zabawek sie wykonczyl stal sie cud...wyladowalismy...Syberia -20st....humor ciagle jest

1 tydzien pobytu w PL pod znakiem atrakcji extra dla Mamusi w stylu " oj matka ! zachcialo ci sie urlopu od macierzynstwa to masz! "
mala Qoopka zafundowala 1 polowe tygodnia ciezka asymilacja ,bedaca skutkiem przebywania tylko w towarzystwie Mamusi i Tatusia przez ostatnie 9 miesiecy...kazdy inny traktowany byl jako wrog numer 1!!!
Dziadkowie Malej Q w rozpaczy
Mala Qoopka przyklejona do matki 24h
2 polowa tygodnia zabkujemy na calego przy 39.9 st goraczce...nie spimy cale noce...jest cool!! matce odechciewa sie wszystkiego


2 tydzien cudowna przemiana...
matka Qoopka i jej tlace sie jeszcze marzenia o czasie dla siebie ulegaja materializacji
dziecko wreszcie uznaje reszte rodziny jako swoich
pozwala sie brac na rece nie okupujac tego rykiem a matka moze nawet oddalic sie dalej niz do toalety...jest i fryzjer i kosmetyczka i zakupy...rodzinka poznajaca Mala Q.
Mala raczkuje jak torpeda,staje przy meblach....zostala nauczona i pieknie klaszcze....kosi kosi itp :)
i tak nastapil szybki koniec tygodnia i znow lot..
zima jest dodatkowym problemem...bo trzeba kurtki zdjac ubrac...czuwac zeby dziecie sie nie zgrzalo itd...znow wyskakiwanie na lotnisku z czego sie dalo...potem prawie zagryzienie tlumu ludzi,ktory nie chcial przepuscic matki z dzieckiem ...
atrakcja na koniec bylo godzinne opoznienie...zapieci w pasy i unieruchomieni musielismy czekac,az zdrapia lod ze skrzydel...jako,ze byla to godzina 22 niemowle o tej porze ma 2 wyjscia albo spi albo ma dosyc i okazuje to dosadnie..u nas zadzialala opcja numer 2
z reszta nic dziwnego sama Matka miala ochote wystrzelic sie w kosmos...
wreszcie wystartowalismy po pol godzinie traumy...Mala Qoopka zasnela...Matka blogoslawila ten stan i bala sie poruszyc,zeby go nie przerwac..
dotarlismy..
UK przywitalo nas wiosna no...prawie..bo po mrozach polskich wszystko co nie balansuje w okolicach -10 jest wiosna...
Mala Qoopka na widok Taty oszalala...do dzis nacieszyc sie nie moze...
Matka przymykajac oko na 1 tydzien..wyjazd zalicza do udanych....i za niedlugo nastapi chyba powtorka z rozrywki ale juz w pelnym skladzie...
tymczasem powrot do rzeczywistosci :)

fota zwykla malpa bo aparatu nie zabralam....musialabym go chyba w zebach niesc :)

niedziela, 31 stycznia 2010

poslusznie melduja sie spowrotem na ziemi krolowej Eli...

fotorelacja przewidziana na jutro

wszystkich czekaczy-czytaczy pozdrawiamy i prosimy o cierpliwosc :)))

piątek, 15 stycznia 2010

1 raz z mala Qoopka w dalekiej podrozy... sama jak matka Polka bo Tatus Qoopki nadal bedzie stacjonowal w UK...a my wyruszamy na 2 tyg urlop do Polski

1 raz samolotem z dzieckiem....nie powiem lekki stres jest...bo kto wie jak raczy zachowywac sie pierworodna ...czy aby nie sterroryzuje samolotu narazajac sie na zabojcze spojrzenia wspolpasazerow????

dziadkowie czekaja z wytesknieniem na wnusie...co uraczy ich swoja obecnoscia w ich swieta...a matka Q..liczy na chwile oddechu...moze jakas drzemke gratisowa,kiedy bedzie mogla oddac malucha na chwile by ktos inny niz rodzice asekurowali wszedobylska Qoopencje....

moze jakis fryzjer...zakupy.... maly urlop od typowego dnia swistaka matki

wracamy z poczatkiem nowego miesiaca.... prosze o nas nie zapominac.... :)))

sciskamy cieplo Qoopki dwie :)

 

 

środa, 13 stycznia 2010

dzis wyjatkowo od Taty Q. z dedykacja dla wszystkich Matek Polek,

ktore jak zawodnicy walcza walcza kazdego dnia ....bez medali....czesto niedocenione...

 

 

poniedziałek, 11 stycznia 2010
piątek, 08 stycznia 2010

po co matce sen??

dlugi nieprzerwany, relaksujacy sen?? nie wiem...

po co malej Qoopce sen ?? tez nie wiem..bo czasami mam wrazenie,ze jakby mogla to by tak na zywca jechala 24/7

bo przeciez tyyyle fajnych rzeczy jest do ogladania, tyle katow do obejrzenia i trenowania pseudo raczkowania dupka po dywanie...

nawet jak niby przychodzi pora snu wyznaczona przez nature jako czas dla matek co by wreszcie dychnely i opadly sflaczale na sofe....czyli okolica godz 20...

to mala Qoopka nie uwaza,za logiczne respektowania tej reguly...

mozna przecie umilac czas pobudkami co godzine..a niech se matka pobiega po schodach a co!! wsluchuje sie w babymonitor wygladajac kolejny raz jak zapala sie lampka na czerwono...zeby znow biec..

niektorzy rzuca rekawica chciala karmic cycem to niech sie meczy...

wtedy mnie krew zalewa...

szanowny maz uwaza,ze matka qoopka produkuje uran :)) ktory daje Malej Q energii wiecej niz elektrownia jadrowa

oprocz tego mimo nie przyzwyczajania do zupelniej ciszy nocnej....Mala Q reaguje na kazde stukniecie, probujac terroryzowac rodzicieli co by najlepiej jakby unosili sie pod sufitem... :)

probowalismy wszystkiego...

dziecko wypoczete czy wymeczone spi tak samo czujnie/niespokojnie

najedzone po uszy i mniej tez..

z rutyna co do minuty i na spontan...

bez zmian...

taki model sie nam trafil..

pewnie minie za jakis czas ...a poki co matka daje rady zaciska zeby klnie pod nosem biegnie po schodach ale jak juz tuli mala w ramionach to wszystko jak zawsze ulatuje...twarda z niej sztuka :)))

 

p.s.

widac zabki :)))

 

 

środa, 06 stycznia 2010

nie moglo zabraknac ich tutaj...

szczegolnie,ze moj szanowny Malzonek fanem po grob jest tego zespolu :))

cala plytoteka plus koszulki i kubki  :)))

i tym bardziej,ze dzis ogloszono koncert 27 maja na warszawskim Bemowie :))) sie bedzie dzialo !

Qoopka w zeszlym roku Mezowi sprezentowala bilet na AC/DC w Birmingham ale potem sie okazalo ze Mala Qoopka raczyla sie wykluwac w tym czasie wiec Maz ponad swoja muzyczna milosc przedlozyl tacierzynstwo i bilet odsprzedal...to sie nazywa ojciec ! :)))

Kochanie dzis dla Ciebie specjalnie ..

 

sa jeszcze jacys fani oprocz nas???

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29